Artykuły

Dekalog Bookstagramowicza

23 czerwca 2017

Polski bookstagram to jedna wielka społeczność, którą łączy jeden (bardzo ważny element) – pasja do czytania.

A jak to bywa w społeczeństwie, my, jako użytkownicy naszych kont wchodzimy w relację z innymi osobami, czasami przypadkowo, niekiedy chętnie, a innym niemal przez przymus. Nie zmienia to faktu, by ta więź pomiędzy nami była „zdrowa” i by nam wszystkim żyło się ze sobą dobrze, a nie jak pies z kotem, potrzebne są pewne „zasady”.

Nic bardzo rygorystycznego, nie jesteśmy żadnymi tyranami i nie mamy na celu wymuszać na nikim przestrzegania tego! Ot, zwykły Dekalog Bookstagramowicza, który zapewne każdemu z nas się przyda, a może i nawet odmienić nasze relacje.

  1. Zanim zabierzesz się za sesję zdjęciową – zjedz posiłek! Z pustym brzuchem nic nie wymyślisz.
  2. Rób zdjęcia jakie sobie wymarzysz, one mają podobać się Tobie. Nie musisz się pytać obserwatorów o zgodę, na zostawienie ich w swojej galerii.
  3. Nie bój się eksperymentować, zmień wygląd, styl. Wyrażaj siebie!
  4. Chciałbyś mieć więcej obserwatorów, ale nie wiesz jak to zrobić? Na pewno nie dodawaj #l4l czy #f4f. Rób to, co robisz z pasją, a zostanie to docenione, bez żadnych reklam.
  5. Staraj się nie dodawać białych pól po kilku zdjęciach, Twój profil nie musi być perfekcyjny. Jeśli wyrażasz nim siebie, już jest idealny.
  6. Nigdy nie wątp w swoje możliwości, nie poddawaj się i rób swoje. Nie zwracaj uwagi na innych, w tym jednym bądź egoistą. Pomyśl, że konto IG to Twoje dziecko, ktoś może Ci doradzić w wychowaniu go, ale do Ciebie należy ostatnie zdanie.
  7. Nie rób tego dla korzyści, rób to dla satysfakcji, rób to dla siebie.
  8. Nie bój się interakcji – nawiązuj nowe znajomości. Komentuj, odpisuj. Tak poznajemy wspaniałych ludzi.
  9. Nie chodź utartymi ścieżkami – to, że inni mają jednolite profile, nie oznacza, że Ty też taki musisz mieć.
  10. Twoje słowo się liczy i nie musisz się bać czegoś skrytykować. Wolność słowa to najpiękniejsza idea i nasze prawo, korzystaj z niego mądrze.

Jak wam się podoba nasz Dekalog?

PS Przy okazji publikujemy rozwiązanie konkursu z „Bad Mommy. Zła mama”, które ufundowali Panowie z naRegale.com. Kinia ofiarowała mi tą moc stwórczą, którą zawsze pragnęłam i wylosowałam zwycięzców!

Aleksandra Żurek, Natalia Jesioniowska gratulujemy! Prosimy o wysłanie danych do wysyłki na: kontakt@bookstagramtopasja.pl. Już wkrótce kolejny konkurs i super nagrody!

Kiedyś ktoś powiedział mi, że najpiękniejszych chwil w życiu nie zaplanujemy, one przyjdą same. I nie będziemy pamiętać jak to się stało. Właśnie tak jest z moim bookstagramem. Nie znam dokładnego momentu, w którym miałam dosyć swojej twarzy na każdym zdjęciu, kiedy zapragnęłam pokazać się z innej, zwariowanej strony. Jednak musiał być taki dzień, w którym powiedziałam dosyć i postanowiłam wybrać się w nową podróż przez strony powieści, przez zdjęcia książek. I tak z prywatnego konta, ewoluowałam w bookstagram. @_cabeswaterqueen_ to lepsza część mnie – skora do zawierania przyjaźni, zawsze znajdująca miłe słowo i pokłady pozytywnej energii dla innych. Bo bookstagrama nie założyłam tylko z egoistycznych pobudek (jak ucieczka od rzeczywistości), chciałam znaleźć ludzi podobnych do mnie, którzy rozumieliby moje łzy z powodu zakończenia książki, którzy odliczaliby ze mną dni do premiery. Z którymi czułabym się sobą. I znalazłam ich. 💕
  • Czyt Ula

    Bardzo mi się podoba ten dekalog, a zwłaszcza punkt 1 😀 ja zawsze jestem tak podekscytowana jak mam robić zdjęcia, że w ogóle nie myślę że burczy mi w brzuchu 🙂

  • Czekam na Wasze poradniki, bo jestem bookstagramową lamką 😀

  • Natalia Jesionowska (natinka.a

    Aaa! Dziękuję bardzo! Dane już wysłane do Was <3

  • Zawsze mnie śmieszy jak widzę punkt drugi… 😀 Fajnie liczyć się z obserwatorami, ale jednak są jakieś granice.

  • Jeżyki są nowe w całym biznesie blogowania oraz działania na Instagramie, więc każda rada się nam przyda.
    Na szczęście nigdy nie przyszło nam nawet do głowy pytać kogoś o zgodę na publikację własnych zdjęć czy krytykować (w końcu to nasza misja), a Ash nigdy nie zdarza się rysować z pustym brzuchem, bo jest regularnie dokarmiana dżdżownicami z sacharozą ^.^

    /Nikodem 🙂